Discussion:
[pr][tram] Poznań Junikowo - Plewiska
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Marsjanin
2016-05-24 21:11:03 UTC
Permalink
[FUT p.m.t.miejski]

Przy okazji zakusów na kolej metropolitarną w Poznaniu powstał projekt
przedłużenia trasy tramwajowej z obecnej pętli na Junikowie dalej,
przez projektowany przejazd wiaduktem nad torami, gdzie utworzony ma
zostać węzeł przesiadkowy z tramwaju do pociągu, aż do mniej więcej
centrum Plewisk – gdzie z kolei utworzono by pętlę z dworcem
autobusowym door to door. Za projektem stoją panowie Fleischer, dr
Beim oraz poseł Wróblewski.

http://epoznan.pl/news-news-67303
http://www.miastopoznaj.pl/polityka/3811

Od siebie dodam:

Za chwilę Grunwaldzka zapcha się (nawet mimo wiaduktu) niczym
Naramowicka. Bardzo dużo osób z Plewisk (i pewnie nie tylko) jeździ
rowerami do Junikowa, tam je zostawiając i dalej do centrum Poznania
jadąc tramwajem. Przy złej pogodzie rowerów jest sporo mniej. Pytanie,
ile osób jedzie wtenczas własnym samochodem. Owszem, część z pewnością
jedzie autobusem albo zabiera się autem z kimś innym. Rower to samo
zdrowie, niech jeżdżą, ale najbezpieczniej po drodze nie jest a
tramwaj „pod dom” z pewnością byłby sporym udogodnieniem. Poza
tym, jeśli rzeczywiście ma powstać ta kolej metropolitarna, to
byłby duży plus. Patrząc dalej – dworzec autobusowy w Plewiskach –
mógłby znacząco odciążyć obecny dworzec PKS czy Junikowo na relacje
podmiejskie w kierunku południowo-zachodnim. Szkoda tylko, że powstała
w sumie mało potrzebnie taka infrastruktura na pętli Junikowo, po
otwarciu nowych Plewisk już właściwie niepotrzebna. Chyba, żeby zaorać
i sprzedać Budziszyńską. I jak mantrę powtórzę: na krańcowych trasach,
zwłaszcza z pętlą rozładowująca ruch (jakimi obecnie w Poznaniu są
Budziszyńska dla Junikowa i Stomil dla Starołęki) w zupełności
wystarczy linia jednotorowa. To nie jest przestarzałe rozwiązanie! To,
że takie linie zamyka się w GOP-ie i Łodzi jeszcze o niczym
nie świadczy. Takie fragmenty trasy (choć niedokładnie według tego
pomysłu) zbudowano w nowej sieci w Olsztynie, takie są stosowane w
miastach europejskich, np. szwajcarskich. I to się sprawdza, a
oszczędność materiału oraz miejsca (szerokości pasa) jest znaczna.
--
Pozdrawiam,
Marsjanin
jagular
2016-05-25 18:14:17 UTC
Permalink
Post by Marsjanin
[FUT p.m.t.miejski]
Przy okazji zakusów na kolej metropolitarną w Poznaniu powstał projekt
przedłużenia trasy tramwajowej z obecnej pętli na Junikowie dalej,
przez projektowany przejazd wiaduktem nad torami, gdzie utworzony ma
zostać węzeł przesiadkowy z tramwaju do pociągu, aż do mniej więcej
centrum Plewisk – gdzie z kolei utworzono by pętlę z dworcem
autobusowym door to door. Za projektem stoją panowie Fleischer, dr
Beim oraz poseł Wróblewski.
http://epoznan.pl/news-news-67303
http://www.miastopoznaj.pl/polityka/3811
Za chwilę Grunwaldzka zapcha się (nawet mimo wiaduktu) niczym
Naramowicka. Bardzo dużo osób z Plewisk (i pewnie nie tylko) jeździ
rowerami do Junikowa, tam je zostawiając i dalej do centrum Poznania
jadąc tramwajem. Przy złej pogodzie rowerów jest sporo mniej. Pytanie,
ile osób jedzie wtenczas własnym samochodem. Owszem, część z pewnością
jedzie autobusem albo zabiera się autem z kimś innym. Rower to samo
zdrowie, niech jeżdżą, ale najbezpieczniej po drodze nie jest a
tramwaj „pod dom” z pewnością byłby sporym udogodnieniem. Poza
tym, jeśli rzeczywiście ma powstać ta kolej metropolitarna, to
byłby duży plus. Patrząc dalej – dworzec autobusowy w Plewiskach –
mógłby znacząco odciążyć obecny dworzec PKS czy Junikowo na relacje
podmiejskie w kierunku południowo-zachodnim.
To wszystko non-science fiction, nigdy nie kończąca się kampania
wyborcza na zasadzie "Nikt wam tyle nie obieca co ja".

PKS-y tam nie mają żadnych linii, busiarze - i tak w Poznaniu bardzo
nieliczni - tam nie wchodzą, podmiejskie masz raptem dwie linie. Niczego
więc ten dworzec nie odciąży bo te dwie linie i jedna miejska mieszczą
się na maleńkim Junikowie bez problemu.

Wzdłuż Grunwaldzkiej od Junikowa do stacji jest wąsko, miejsca na tory
nie ma, więc trzeba by wywłaszczyć i wyburzyć północno-zachodnią
pierzeję ulicy a to się będzie ciągnęło latami bo nie te czasy, żeby
ludziom ot tak niszczyć ich mienie.

W kolejce masz Nr1, absolutny priorytet czyli Naramowice, dopiero potem
masz Kopernika, potem Falistą, potem czeka odkładana od lat Brama
Zachodnia, coś od czasu do czasu się komuś przypomni o przedłużeniu
Pestki na południe albo i do Lubonia nawet, że o poronionym pomyśle tzw
"społeczników", rojących o tramwaju w Ratajczaka nie wspomnę. Tak że
nastaw się, że będziesz już bawił wnuki jeżeli do realizacji tego
pomysłu w ogóle dojdzie.

---
Jagular
Marsjanin
2016-05-30 19:08:54 UTC
Permalink
To wszystko non-science fiction, nigdy nie kończąca się kampania
wyborcza na zasadzie "Nikt wam tyle nie obieca co ja".
Są tej inwestycji, jak każdej, „plusy dodatnie i ujemne”. Póki
co, jest wstępny projekt – czy może lepiej powiedzieć, konspekt.
Oczywiście, że jest kogo i czym mamić, ale z drugiej strony o bardzo
wielu inwestycjach w Poznaniu (i nie tylko) było szemrane, że to pic
na wodę i kiełbasa wyborcza – tymczasem jednak są zrealizowane.
PKS-y tam nie mają żadnych linii, busiarze - i tak w Poznaniu bardzo
nieliczni - tam nie wchodzą, podmiejskie masz raptem dwie linie.
Niczego więc ten dworzec nie odciąży bo te dwie linie i jedna
miejska mieszczą się na maleńkim Junikowie bez problemu.
Kierunki są. Autobusy jeżdżą z innej strony, bo nie mają dworca.
Pustyni tam przecież nie ma. Lepiej by było tak zrobić, niż dopuścić
do takiego jubla, jaki teraz mamy na Naramowicach – tam przecież
właśnie nie budowano infry, bo „panie, a kto tam mieszka, toż to PGR-y
są”.

A ostatnie tygodniowe wyłączenie tramwaju w ul. Grunwaldzkiej pokazało
*DOBITNIE*, że dworzec jest zdecydowanie za mały na taki ruch.
Infrastruktura autobusowa na nim niestety jest zbyt uboga.
Wzdłuż Grunwaldzkiej od Junikowa do stacji jest wąsko, miejsca
na tory nie ma, więc trzeba by wywłaszczyć i wyburzyć
północno-zachodnią pierzeję ulicy a to się będzie ciągnęło latami bo
nie te czasy, żeby ludziom ot tak niszczyć ich mienie.
Zastrzegam, że mam bardzo mieszane uczucia co do takiej polityki
przymusowych wywłaszczeń. Jednakże jeszcze właśnie trwająca przebudowa
ul. Gdyńskiej i Głównej pokazała, że jak najbardziej mamy te czasy.

Co do miejsca – jest to idealne miejsce na jeden tor. Owszem, też
będzie wąsko, ale szanse wepchnięcia tego są dwukrotnie większe.
W kolejce masz Nr1, absolutny priorytet czyli Naramowice, dopiero
potem masz Kopernika, potem Falistą, potem czeka odkładana od lat
Brama Zachodnia, coś od czasu do czasu się komuś przypomni o
przedłużeniu Pestki na południe albo i do Lubonia nawet, że
o poronionym pomyśle tzw "społeczników", rojących o tramwaju w
Ratajczaka nie wspomnę. Tak że nastaw się, że będziesz już bawił
wnuki jeżeli do realizacji tego pomysłu w ogóle dojdzie.
Wiadomo, Naramowice już są zatwierdzone – i bardzo dobrze. Co do
reszty to sprawa dyskusyjna – może z pominięciem też już zatwierdzonej
Falistej. Wielka szkoda nawiasem mówiąc, że nie będzie stamtąd
łącznika do pętli na Starołęce, choćby wprost na teren zajezdni.

Tramwaj w ul. Ratajczaka też uważam za średnio trafiony, acz skręt z
Towarowej w Marcina już jak najbardziej powinien być zrealizowany. I
na to pora BYŁA. Teraz znów za późno, bo już roboty ukończone i
aktualnie przez Towarową znów śmiga połowa linii z okazji remontu mt.
Dworcowego.

A co do tramwaju na Plewiska czy choćby do torów kolejowych – jest na
to tylko i wyłącznie okazja teraz, to znaczy przed budową wiaduktu czy
tunelu. Potem będzie grubo za późno i kolejna okazja będzie pewnie za
70 lat.
--
Pozdrawiam,
Marsjanin
Loading...