Discussion:
[pr Op] Bezpłatne autobusy dla kierowców? To się nie uda
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Tomasz Ozon
2015-03-15 06:16:22 UTC
Permalink
pozdr
TO3
---------------------------
http://m.opole.gazeta.pl/opole/1,106515,17567659,Bezplatne_autobusy_dla_kierowcow__To_sie_nie_uda.html

Lata fatalnej polityki ratusza sprawiły, że samochód osobowy jest dziś w
Opolu najpopularniejszym środkiem transportu. Łatwo przewidzieć scenariusz
postępowania kierowców, jeśli na szali postawimy wygodę jazdy własnym
pojazdem i darmowy, ale zatłoczony i stojący w tych samych korkach autobus.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Pomysł ratusza jest z pozoru prosty. Miastu grozi paraliż komunikacyjny
spowodowany zamknięciem mostu na ul. Niemodlińskiej, stąd też chce namówić
kierowców samochodów osobowych do korzystania z autobusów miejskich.

- Podobne rozwiązanie zastosowano w Nysie. Chcemy je teraz wprowadzić
pilotażowo, zobaczymy, jak się to przełoży na ruch na drogach - tłumaczy
prezydent Arkadiusz Wiśniewski.

Z perspektywy promocji i uatrakcyjnienia komunikacji miejskiej decyzja
wydaje się jak najbardziej zasadna. Problem jednak w tym, że podjęta została
bez rozeznania rzeczywistości i chwili refleksji. Dlatego nie przyniesie
spodziewanych rezultatów.

Pochwalą nas, ale...

W Nysie od maja 2012 roku każdy kierowca za okazaniem dowodu rejestracyjnego
może bezpłatnie przejechać komunikacją publiczną. Tamtejszy urząd miasta nie
ukrywał, że decyzja była spowodowana coraz większymi korkami i remontem
mostu im. Kościuszki, co dodatkowo utrudniało przejazd przez Nysę.

Efekt? Z wyliczeń wynika, że w tym 45-tysięcznym mieście dziennie udało się
wyeliminować z ulic około 80 samochodów. Decyzja władz miasta nie miała więc
realnego wpływu na zmniejszenie się korków, ale przyniosła tzw. bonus
medialny, bo miasto chwalono w kraju za odważny krok. Podobnych rezultatów
należy się spodziewać w Opolu.

Kierowcy nie będą masowo szturmować autobusów w piątki, bo przez lata
przyzwyczajano ich do tego, że wszystkie potrzebne sprawy najszybciej mogą
załatwić własnym samochodem. By daleko nie szukać, wystarczy wspomnieć, że
dziś można zaparkować własne auto nawet pod ścianą ratusza, podczas gdy do
najbliższego przystanku z urzędu jest kilkaset metrów.

I samochód, i autobus w tym samym korku

Poza tym miasto w żaden sposób nie uprzywilejowało komunikacji zbiorowej na
opolskich ulicach. Jeśli dziś kierowca ma do wyboru własny samochód z
muzyką, klimatyzacją i przestrzenią, to nie przesiądzie się do zatłoczonego
autobusu, zwłaszcza gdy ten stoi w tym samym korku. Jeśli więc z perspektywy
kierowcy czas dojazdu do celu podróży jest taki sam, ale może wybrać podróż
w komfortowych warunkach, to decyzja kierowcy jest oczywista.

Bo o tym, że autobusy jeżdżą dziś przepełnione i kursują za rzadko, wie
każdy pasażer, który codziennie korzysta z MZK. Powód? Niewielkie
zainteresowanie ratusza i spółki MZK zakupem taboru wielkopojemnego, czyli
długich autobusów, które są w stanie przyjąć dodatkowych pasażerów w
godzinach szczytu. Owszem, ratusz w ostatnim czasie zakupił dwa (a w tym
roku dodatkowe trzy) autobusy 15-metrowe, ale ten ruch nie zaspokaja naszych
potrzeb taborowych.

Przypomnę, że były czasy, gdy szczytowo posiadaliśmy 24 duże ikarusy. Dla
porównania (prócz wspomnianych dwóch 15-metrowych pojazdów), teraz w taborze
mamy 11 MAN-ów (18-metrowych). Najstarsze mają już 21 lat i powinny niebawem
zjechać z ulic.

Jak więc w takich warunkach można wozić ludzi w godzinach szczytu? Dlaczego
miasto od czterech lat nie kupiło żadnego autobusu przegubowego - nawet
używanego? To ważny problem, którego nie rozwiąże 26 nowych, ale krótkich
(12-metrowych) autobusów, bo nie będą w stanie przyjąć dodatkowych pasażerów
w godzinach szczytów.

Bilety są tanie, więc darmowe to mała atrakcja

Inna sprawa to ceny biletów. Sam prezydent podkreśla, że mamy dziś najtańsze
bilety w kraju (jednorazowy zwykły kosztuje 2,6 zł). Mimo to liczba
pasażerów rośnie bardzo nieznacznie. Z ostatnich danych (nie mamy jeszcze
informacji za 2014 r.) wynika, że w 2013 roku w Opolu zarejestrowanych było
aż 69 545 samochodów osobowych, a ich liczba wzrosła w porównaniu z 2012
rokiem o 2,5 tys. Na tysiąc mieszkańców przypada więc blisko 600 samochodów.
To więcej niż w Berlinie (ok. 320 samochodów na tysiąc mieszkańców), w
Wiedniu (390) czy we Frankfurcie (440).

Stąd wniosek, że jeśli dziś dla kierowców nie są atrakcyjne tanie bilety, to
nie zmienią swojego zdania, nawet jeśli autobusy będą darmowe. Bo nowych
pasażerów można przyciągnąć do MZK nie poprzez jeszcze tańsze podróżowanie,
tylko poprzez poprawę oferty przewozowej.

Warto tu przypomnieć komentarz firmy Trako, która w ubiegłym roku badała
zwyczaje transportowe mieszkańców Opola i aglomeracji opolskiej. Wyszło z
nich, że zarówno opolanie, jak i mieszkańcy aglomeracji najchętniej
poruszają się po naszym mieście samochodem (57 proc.). Blisko 24 proc.
wybiera autobusy Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego, 14 proc. porusza się
pieszo, a 5 proc. rowerem.

- Wśród najważniejszych powodów wyboru samochodu wymieniane są wygoda i
szybki dojazd. Badani spoza Opola często wymieniali także nieodpowiednią
ofertę MZK. Natomiast ponad połowa mieszkańców Opola oraz blisko połowa osób
z pozostałych gmin, które korzystają z samochodu do poruszania się po Opolu,
w żadnym wypadku nie byłaby skłonna zrezygnować z tego środka lokomocji -
pisali autorzy badań.

Tak więc ruch prezydenta wydaje się być przede wszystkim ruchem medialnym.
Jagular
2015-03-15 16:37:26 UTC
Permalink
Post by Tomasz Ozon
pozdr
TO3
---------------------------
http://m.opole.gazeta.pl/opole/1,106515,17567659,Bezplatne_autobusy_dla_kierowcow__To_sie_nie_uda.html
Z wyliczeń wynika, że w tym 45-tysięcznym mieście dziennie udało się
wyeliminować z ulic około 80 samochodów. Decyzja władz miasta nie miała więc
realnego wpływu na zmniejszenie się korków, ale przyniosła tzw. bonus
medialny, bo miasto chwalono w kraju za odważny krok. Podobnych rezultatów
należy się spodziewać w Opolu.
<ciach>
Post by Tomasz Ozon
Tak więc ruch prezydenta wydaje się być przede wszystkim ruchem medialnym.
No, w pewnym sensie bardzo odważny artykuł ( aż nie do uwierzenia że to
GW ) bo nie po myśli środowisk oszołomskich propagujących "darmową"
czyli bezpłatną komunikację miejską. W dużych miastach służby i tak mają
urwanie głowy ze śmierdzącymi żulami okupującymi (i w przenośni i
dosłownie) pojazdy KM, po wprowadzeniu lewackiego raju czyli bezpłatnej
komunikacji miejskiej, za która płaca w ostatecznym rachunku podatnicy,
nic by nie stało na przeszkodzie aby zamienić tramwaje i autobusy w
metropoliach w szambo do końca.

A co do chwalenia - Tuska tez Merkel chwali i poklepuje po ramieniu. I
co z tego dla Polski ?

---
Jagular
Marsjanin
2015-03-15 21:05:32 UTC
Permalink
No, w pewnym sensie bardzo odważny artykuł ( aż nie do uwierzenia
że to GW )
Wiśniewski przynależał do PO, ale w 2013 roku odszedł i założył
Opole Na Tak, zaś w roku 2014 wystartował na prezia jako kandydat
niezależny, ale wspierany głosami działaczy Solidarnej Polski
(Zbigniewa Ziobry), czyli w mentalności Platformy – niemal PiS-u. A
więc bardzo do uwierzenia, że tak go lubią w GW.
W dużych miastach służby i tak mają urwanie głowy ze śmierdzącymi
żulami okupującymi (i w przenośni i dosłownie) pojazdy KM, po
wprowadzeniu lewackiego raju czyli bezpłatnej komunikacji miejskiej,
za która płaca w ostatecznym rachunku podatnicy, nic by nie stało na
przeszkodzie aby zamienić tramwaje i autobusy w metropoliach w
szambo do końca.
Nieprawda. Śmierdzącego gównem żula można wywalić z autobusu nawet,
gdy ma (a raczej, gdyby miał) ważny bilet. Zaś w praktyce żulernia
nigdy nie przejmuje się kwestią płacenia za podróż KM, więc na tej
płaszczyźnie nic się nie zmieni.
--
Pozdrawiam,
Marsjanin
Loading...