Discussion:
[rel] Tramwaje wrocławskie
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Kolejoman
2012-09-03 14:50:51 UTC
Permalink
Witam !

24.04.2012.

Ostatnia sieć tramwajowa osiągalna dla mnie na jednodniowym wyjeździe, która
pozostała mi do zwiedzenia to Wrocław. Wybrałem się tam kilka dni po wizycie
w Krakowie. Wyjazd pierwszą poranną osobówką, która aktualnie odjeżdża z
Kędzierzyna o 4:40 czyli 6 minut wcześniej niż normalnie. Z rozmów ludzi w
pociągu wynika, że nie wszyscy o tym wiedzą i nacinają się. Jazda bez
żadnych przygód, z przesiadką w Opolu. We Wrocławiu melduję się po 7:00.
Udaję się na chwilę do Arkad Wrocławskich, a następnie na przystanek Dworzec
Autobusowy, który jak sama nazwa wskazuje znajduje się przy dworcu PKS. Po
drodze w kiosku zakupuję dobówkę. Liczyłem, że kupując bilet w kiosku
dostanę normalny, jednak sprzedawca ma terminal i drukuje mi taki sam jak te
z automatu. Pierwszy tramwaj dzisiejszego dnia to 15-ka, którą jadę do Parku
Południowego. We wrocławskich 105-kach można spotkać automaty biletowe. Po
przyjeździe na pętlę tramwaj od razu podjeżdża na przystanek. Myślałem, że
będzie mieć chwilę postoju więc poszedłem zrobić zdjęcie, a on w
międzyczasie mi odjechał. :P Na szczęście za chwilę zjawił się następny.
Ponieważ jadę 9-ką a nie 15-ką muszę wysiąść przystanek wcześniej czyli przy
dworcu PKP (planowałem jechać do Arkad). Koło dworca są 2 przystanki w
zależności od tego w jakim kierunku udaje się tramwaj. Ponieważ chcę
podjechać pod Arkady muszę przejść na drugi przystanek licząc, że akurat coś
nadjedzie. Według wyświetlacza ma się za chwilę pojawić jedyny w dobie kurs
linii 23 (wyjazdowy z zajezdni) jednak gdy nadchodzi godzina odjazdu nic nie
przyjeżdża, a kurs znika z wyświetlacza. Ponoć we Wrocławiu to normalne. :P
W końcu nadjeżdża 15-ka. Podjeżdżam tylko jeden przystanek (mogłem podejść
pieszo, ale wtedy nie miałbym zaliczone) więc po chwili wysiadam. Przechodzę
na inny przystanek i po niedługim czekaniu zjawia się 17-ka, którą pojadę do
Kleciny. Nie ma tutaj peronu, wsiada się na jezdni. Wszystko kontroluje
sygnalizacja świetlna, która zatrzymuje samochody gdy tramwaj podjeżdża, aby
obsłużyć przystanek. Jedziemy w południowe rejony Wrocławia. Po drodze
mijamy zajezdnię na Krzykach oraz siedzibę radia i telewizji. Od przystanku
Przyjaźni trasa robi się jednotorowa. Postój na tym przystanku wydłuża się,
motorniczy przychodzi poinformować, że będziemy czekać na mijankę ok. 5
minut. Pewnie jechaliśmy spóźnieni. Po mijance pokonujemy jednotorowy
odcinek do pętli Klecina. Stan torowiska tragiczny... Na pętli chwila
przerwy. Pojawia się także Straż Miejska w wersji konnej.

Tym samym tramwajem udaję się w drogę powrotną, w czasie której na fotkę
załapuje się wspomniana już zajezdnia. Wysiadam na Hallera, gdzie odgałęzia
się trasa w kierunku FAT. Po przejściu na drugi przystanek akurat podjeżdża
pasujący tramwaj - 20-ka. Na trasie do FAT mijamy pętlę Grabiszynek, gdzie
nie kończy żadna linia (nie wnikałem czy są jakieś kursy skrócone do tej
pętli). Przy FAT kierujemy się w stronę cmentarza przy ul. Grabiszyńskiej,
gdzie kończy bieg jedna linia. Przystanek dalej znajduje się kolejna pętla -
Oporów, gdzie kończą wszystkie pozostałe linie. Gdy po wyjściu zaczynam
wykonywać zdjęcia motornicza z mojego tramwaju mówi do mnie, że ma nadzieję,
że nie ma jej na żadnej fotce. :P Jest to ciekawa pętla, ponieważ obok niej
znajduje się wzgórze, na którego szczycie mieści się Cmentarz Żołnierzy
Polskich. Daje to możliwość robienia zdjęć tramwajom z góry. Gdy już
wszystko obfociłem i obejrzałem postanawiam udać się linią 4 do Biskupina
czyli na drugi koniec Wrocławia. Trafił się niskopodłogowiec. Jedziemy przez
cały Wrocław, przejeżdżamy pod estakadą oraz koło Galerii Dominikańskiej i
przez Pl. Grunwaldzki. Mijamy także kolejną zajezdnie, przy ul.
Wróblewskiego. Na przystanku Piramowicza wysiada sporo młodych osób. Chwilę
później jesteśmy na pętli Biskupin. Nie ma tu nic ciekawego, więc po
zrobieniu zdjęć wsiadam w 10-tkę i wyruszam w drogę powrotną. Wysiadam na
Pl. Grunwaldzkim, gdzie spotykam się z kol. Semaforkiem, bo dalej w sporej
części będziemy jeździć wspólnie. Pl. Grunwaldzki to nowoczesny węzeł
posiadający kilka stanowisk. Wsiadamy teraz w 33Plus, którym jedziemy do
Stadionu Olimpijskiego. Kończenie tej linii w tym miejscu jest kompletnie
bezsensowne, ponieważ niczego sensownego tutaj nie ma. Większość osób
wysiadła z tramwaju tylko po to, aby zaczekać na kolejny, którym podjadą 3
przystanki dalej - na Sępolno czyli jedną z sypialń Wrocławia. Nadjechała
9-ka. Po drodze dołącza się do nas tor, którym można dojechać do zajezdni
przy trasie na Biskupin, niestety nie da się go zaliczyć planowym tramwajem.
Po chwili jesteśmy na pętli. W drogę powrotną wyruszamy również 9-ką, którą
dojeżdżamy pod Katedrę. Przesiadamy się tu na 11-kę.

Odcinek Katedra - Ogród Botaniczny nie jest używany w ruchu planowym,
aktualnie tramwaje kursują nim ze względu na remont Mostów Młyńskich. Innymi
odcinkami, po których tramwaje kursują tymczasowo są ul. Dyrekcyjna oraz
odcinek od Hali Targowej w kierunku Uniwersytetu, jednak te odcinki miałem
okazję przejechać podczas styczniowej wizyty we Wrocławiu w celach
nietransportowych. Chcemy teraz dojechać na Kowale, więc musimy się gdzieś
przesiąść na 6-kę. Wybraliśmy Mosty Warszawskie. Po chwili kontynuujemy
jazdę niskopodłogowym tramwajem, takim samym jak na Tramwajach PLUS. Na
pętli Kowale niestety jest tak, że poprzednia brygada zawsze zwiewa sprzed
nosa, więc będziemy mieć tu trochę czasu. Pętla znajduje się przy zakładzie,
jednak nie widać tu jakiegoś wielkiego ruchu. Naszym tramwaj również
przywiózł powietrze i nie zanosi się aby w przeciwnym kierunku miało być
inaczej. Korzystając z niskiej frekwencji wykonuję fotki wnętrza. Powracamy
do centrum i wysiadamy na przystanku Wielka. Idziemy do Baru SŁONECZNEGO, a
następnie z tego samego przystanku podjeżdżamy 7-ką pod Arkady Wrocławskie.
Tam przechodzimy na odpowiedni przystanek i oczekujemy na Tramwaj PLUS,
ponieważ chcemy zaliczyć najmłodszą trasę tramwajową we Wrocławiu czyli
Kozanów. Przy okazji mój komentarz na temat wrocławskich Tramwajów PLUS. Ich
trasy nie są do końca przemyślane ponieważ obie linie za wyjątkiem
początkowych przystanków na Kozanowie całkowicie się dublują, natomiast
trzecia linia z Pilczyc bezsensownie kończy przy Stadionie Olimpijskim o
czym już wspominałem. Moim zdaniem jedną linię z Kozanowa powinno skierować
się tam gdzie obecnie jeździ linia z Pilczyc (oczywiście z wydłużeniem do
Sępolna). Dzięki temu Kozanów zyskałby bezpośrednie połączenie z większą
ilością dzielnic. Niestety zapełnienie tramwaju dość duże, więc zaliczanie
średnio komfortowe. Przejeżdżamy między innymi koło dworca Świebodzkiego
oraz przystanku Wrocław Mikołajów. Za przystankiem Kwiska odbijamy na nową
linię do Kozanowa. Wysokie zapełnienie w tramwaju utrzymuje się prawie do
końca trasy. Przystankiem końcowym jest Stadion Wrocław, przy którym nie ma
typowej pętli, więc mogą z niego korzystać tylko tramwaje dwukierunkowe.

Tym samym tramwajem wracamy się 2 przystanki, do przystanku Modra, gdzie
odgałęzia się druga linia do końcówki Dokerska. Chwilę po nas podjeżdża
drugi tramwaj jadący właśnie stamtąd. Rozkładowo powinny jeździć na
przemian, ponieważ są zsynchronizowane, ale najwyraźniej ze względu na korki
nie trzymają się rozkładu i pojawiają się na przystankach jednocześnie.
Kolejnym tramwajem zaliczamy brakujący kawałek do Dokerskiej. Tramwaj kończy
tu bieg i kawałek za przystankiem zmienia kierunek jazdy, jednak tory
posiadają fizyczne połączenie z nitką do Stadionu. Powracamy teraz do
przystanku Kwiska czyli miejsca, gdzie linia na Kozanów odgałęzia się od
trasy do Pilczyc i Leśnicy. Teraz chcemy się udać właśnie tam. Z przystanku
przy wydzielonym torowisku tramwajowym korzystają także autobusy wjeżdżając
na torowisko. Znajduje się tu też zajezdnia. Jako pierwsze zjawia się 33Plus
w kierunku Pilczyc więc podjeżdżamy sobie tam. Przed samym przystankiem
końcowym tory idą pod wiaduktem i lekko z górki. Niepokojąco długo nie
nadjeżdża żaden tramwaj w kierunku Leśnicy, przybywają jedynie te kończące
bieg w Pilczycach. W końcu doczekujemy się na 10-tkę, którą stanowią 2 dość
mocno zawalone 105-ki, ale to pewnie dlatego, że tramwaj wiezie pasażerów
którzy się uzbierali podczas tej długiej dziury. Zaraz za Pilczycami
przejeżdżamy przez drugi przystanek przy wrocławskim stadionie, który jest
połączony z przystankiem kolejowym Wrocław Stadion na trasie do Głogowa.
Trasa do Leśnicy jest ciekawa, ponieważ wiedzie przez pola. Na pętli w
Leśnicy też uzbierał się spory tłumek, więc postanawiamy przepuścić tramwaj,
którym przyjechaliśmy, ponieważ zaraz za nim pojawia się kolejny. W drogę
powrotną wyruszamy tramwajem linii 20. Łukasz opuszcza tramwaj na przystanku
Stadion, ponieważ chce przejechać się do Wrocławia Głównego pociągiem, który
aktualnie kursuje wariantem przez Wrocław Świebodzki, ja natomiast wysiadam
na przystanku Zachodnia, który znajduje się obok Wrocławia Mikołajowa,
ponieważ chcę wpaść do McDonalda. Biorę podwójne frytki na wynos (mam kupon
na 2 porcje w cenie 1) i kolejnym tramwajem (10-ką) podjeżdżam na Plac
Strzegomski. Tutaj chwila przerwy w oczekiwaniu na 23, więc można na
spokojnie dokończyć konsumpcję zakupionego jedzenia. Zaliczam teraz
króciutki kikut do pętli Wrocławski Park Przemysłowy, która znajduje się w
bezpośrednim sąsiedztwie torów kolejowych w pobliżu posterunku odgałęźnego
Grabiszyn. Tym samym tramwajem wyruszam w drogę powrotną i wysiadam koło
rynku. Spotykam się tu z koleżanką i udajemy się na spacer, w ramach którego
przez rynek docieramy do skrzyżowania przy Arkadach Wrocławskich. Są tu
ciekawe rzeźby ludzi wystające z chodnika.

Wsiadamy w 7-kę jadącą w kierunku Marino. Koleżanka wysiada przy
Uniwersyteckiej, a ja jadę do końca. Pętla wzięła nazwę od położonego obok
centrum handlowego:. W drogę powrotną wyruszam 15-ką, aby zaliczyć drugą
trasę, którą można dotrzeć do tej pętli. Wysiadam na przystanku Kleczkowska.
Chwilę później nadjeżdża 14-ka z Łukaszem na pokładzie, którą udamy się do
Osobowic. Tramwaj niestety jest oklejony reklamami. Ponieważ zaraz za nim
jedzie nieoklejona 24-ka przy Moście Osobowickim przesiadamy się na nią.
Trasa biegnie wzdłuż rzeki i jest to linia cmentarna. Zaliczamy 2 przystanki
przy cmentarzu, następnie przejeżdżamy koło Mostu Milenijnego i docieramy na
pętlę. Do odjazdu przygotowuje się wcześniejsza brygada linii 24, więc
szybko na nią przeskakujemy. Ta brygada jest już oklejona, no ale zaliczałem
w poprzednią stronę więc nie ma to już aż takiego znaczenia. Wysiadamy na
Placu Staszica. Wiem już, że nie zdążę zaliczyć dzisiaj wszystkich
jeżdżących odcinków, więc z czegoś muszę zrezygnować. I tutaj pojawia się
mały konflikt interesów, ponieważ Łukasz chce zaliczyć pętle Gaj, której mu
brakuje, a ja wolę zostawić brakujące pętle i kończyć odcinki na mieście,
ponieważ pętla jest większą motywacją do ponownego przyjazdu niż jakiś
skrawek na mieście. Postanawiamy więc ponownie się rozdzielić. Łukasz wsiada
w 0, a ja w 14-kę, którą podjeżdżam do rynku. Teraz zamierzam przejść na
Plac Jana Pawła II, ale akurat zjawia się 10-ka, więc podjeżdżam sobie tam
nią. Przechodzę na właściwy przystanek i po odczekaniu dłuższej chwili
nadjeżdża linia 70. Jest to linia tymczasowa kursująca w zastępstwie za 0, w
związku z remontem torowiska na ul. Pułaskiego. Jedziemy koło dworca
Nadodrze oraz koło ładnego parku. Tramwaj kończy bieg na Pl. Wróblewskiego,
jednak chcę zaliczyć całą jazdę naokoło, więc nie wysiadam myśląc, że
wyrusza od razu w powrotny kurs. Okazuje się jednak, że zjeżdża on na tor
odstawczy znajdujący się między Galerią Dominikańską a Urzędem Wojewódzkim.
No trudno, poczekam aż pojedzie. Motorniczy zorientował się jednak, że ma
nieproszonego gościa w doczepie i przyszedł do mnie. Zagrałem więc głupiego:
"A to ja tym nie dojadę pod Galerię Dominikańską? " :P W efekcie opuszczam
tramwaj na środku ruchliwej 4-pasmowej drogi :P

Z odcinków miejskich zostały mi do zaliczenia jeszcze Eureka-Opera oraz
Urząd Wojewódzki-Katedra-Plac Grunwaldzki. Docieram pieszo do Galerii
Dominikańskiej i czekam na cokolwiek jadące w kierunku Świdnickiej licząc że
tam złapię potrzebną linię. Nadjeżdża 33 jednak z adnotacją, że zjeżdża do
zajezdni Borek. Niestety nazwa zajezdni nic mi wtedy jeszcze nie mówiła i
okazało się, że tramwaj zamiast pojechać prosto skręcił w kierunku dworca.
:P Wysiadam więc na najbliższym przystanku czyli Eureka. W tym samym
momencie do przeciwnego przystanku podjeżdża 77 czyli tramwaj, jadący
odcinkiem, który chcę zaliczyć. Złamałem chyba wszystkie możliwe przepisy
przebiegając na skos przez skrzyżowanie, ale zdążyłem do niego wsiąść. :) Po
krótkiej jeździe wysiadam na przystanku Świdnicka. Teraz zamierzam
przemieścić się czymkolwiek w kierunku Galerii Dominikańskiej i Urzędu
Wojewódzkiego, aby znaleźć się jak najbliżej ostatniego brakującego mi
odcinka, bo wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że trafię na jakiś
pasujący tramwaj. Szczęście jednak mnie nie opuszcza, bo w momencie jak
dochodzę do przystanku podjeżdża 10-ka, która akurat jedzie tam gdzie chcę,
więc zaliczenie mam z głowy. :) Koło katedry mijamy się z jakimś zabytkowym
tramwajem. Wysiadam na Placu Grunwaldzkim i widząc, że akurat podjeżdża coś
w przeciwnym kierunku przebiegam i szybko wsiadam, żeby tutaj nie utknąć, bo
czasu do pociągu coraz mniej. "Coś" okazało się 4-ką więc spoglądam na
schemat i widzę, że muszę wysiąść przy galerii, bo nie skręca na dworzec.
Tak też czynię, jednak od razu za mną pojawia się 11-ka, którą docieram już
pod budynek dworca. Teraz spacerek dookoła, zakup biletu w automacie PR (był
problem z płaceniem kartą i dopiero w drugim się udało, próbował pomagać mi
żul :P ), a następnie udaję się na peron, gdzie spotykam się z Łukaszem.
Jedziemy ostatnim regio do Opola, którego skład przechodzi na regio do
Kędzierzyna. W Gogolinie łapiemy plecy, ze względu na jednotor do
Zdzieszowic i konieczność przepuszczenia ŚLĘŻY. W Kędzierzynie jesteśmy ok.
23:30 i udajemy się do mnie.

Fotki, skany biletów: www.kolejomania.rail.pl/tramwroc.html

Pozdr.
Grzesiek
Grzexs
2012-09-03 17:33:15 UTC
Permalink
akurat podjeżdża pasujący tramwaj - 20-ka. Na trasie do FAT mijamy pętlę
Grabiszynek, gdzie nie kończy żadna linia (nie wnikałem czy są jakieś
kursy skrócone do tej pętli).
Nie ma.
Nadjechała 9-ka. Po drodze dołącza się do nas tor,
którym można dojechać do zajezdni przy trasie na Biskupin, niestety nie
da się go zaliczyć planowym tramwajem.
To nie tor, to normalna dwutorowa linia, choć niewykorzystywana.
Chcemy teraz dojechać na Kowale,
więc musimy się gdzieś przesiąść na 6-kę. Wybraliśmy Mosty Warszawskie.
Po chwili kontynuujemy jazdę niskopodłogowym tramwajem, takim samym jak
na Tramwajach PLUS.
Nie do końca – linię 6 obsługują tramwaje Škoda 16T (jednokierunkowe, z
pantografem na pierwszym członie), a linie „plusowe” – Škoda 19T
(dwukierunkowe, z pantografem na 3 członie).
Pętla znajduje się przy zakładzie, jednak nie widać tu jakiegoś
wielkiego ruchu. Naszym tramwaj również przywiózł powietrze i nie zanosi
się aby w przeciwnym kierunku miało być inaczej.
Dawniej kończyły tu trasę 3 linie – 8, 11 i 23 i czasem trudno się było
wepchnąć. Mnóstwo pracowników dojeżdżało do „Polifarbu”, „Chemitexu” i
stoczni. Coś tam jeszcze produkują, ale to nie to, co niegdyś. A
„szóstka” dojeżdżała wtedy tylko do Kromera.
Zaliczam teraz
króciutki kikut do pętli Wrocławski Park Przemysłowy, która znajduje się
w bezpośrednim sąsiedztwie torów kolejowych w pobliżu posterunku
odgałęźnego Grabiszyn.
Coś pokręciłeś – podg. Grabiszyn jest przy ul. Manganowej, tuż za
wiaduktami kolejowymi nad ul. Grabiszyńską w okolicach Pereca. Tam gdzie
byłeś to raczej Gądów. Tu też kiedyś kończyły trasę 3 linie – 12, 13 i
20 i też jeździło mnóstwo ludzi do „Dolmelu” i „Pafawagu”.
spacer, w ramach którego przez rynek docieramy do skrzyżowania przy
Arkadach Wrocławskich. Są tu ciekawe rzeźby ludzi wystające z chodnika.
„Pomnik Anonimowego Przechodnia” <http://skroc.pl/paprz>.

Wiesz – to co nazywasz Arkadami Wrocławskimi to są po prostu arkady
<http://skroc.pl/arkady>,
a Arkady Wrocławskie
<http://skroc.pl/arkadywroclawskie>
to bardziej taka galeria handlowa między ulicami Powstańców Śląskich,
Swobodną i Komandorską.
Wsiadamy w 7-kę jadącą w kierunku Marino. Koleżanka wysiada przy
Uniwersyteckiej, a ja jadę do końca. Pętla wzięła nazwę od położonego
obok centrum handlowego
To było pierwsze centrum handlowe we Wrocławiu po zmianie ustrojowej.
Jeździła tam kupa ludzi na zakupy. Teraz jakoś podupadło.
--
Grzexs
Kolejoman
2012-09-03 18:31:34 UTC
Permalink
Post by Grzexs
Nie do końca – linię 6 obsługują tramwaje Škoda 16T (jednokierunkowe, z
pantografem na pierwszym członie), a linie „plusowe” – Škoda 19T
(dwukierunkowe, z pantografem na 3 członie).
Poprawione. W 3 miejscach już mi o tym trąbią. Specjalizuję się w kolei a
nie w tramwajach, więc mogą być błędy. :)
Post by Grzexs
Coś pokręciłeś – podg. Grabiszyn jest przy ul. Manganowej, tuż za
wiaduktami kolejowymi nad ul. Grabiszyńską w okolicach Pereca. Tam gdzie
byłeś to raczej Gądów.
Możliwe, nie znam aż tak Wrocławia. Zobaczyłem tory w większej ilości to
skojarzyło mi się z Grabiszynem. :)

Pozdr.
Grzesiek
semaforek
2012-09-03 23:24:17 UTC
Permalink
Post by Grzexs
akurat podjeżdża pasujący tramwaj - 20-ka. Na trasie do FAT mijamy pętlę
Grabiszynek, gdzie nie kończy żadna linia (nie wnikałem czy są jakieś
kursy skrócone do tej pętli).
Nie ma.
Od kiedy?
Post by Grzexs
Pętla znajduje się przy zakładzie, jednak nie widać tu jakiegoś
wielkiego ruchu. Naszym tramwaj również przywiózł powietrze i nie zanosi
się aby w przeciwnym kierunku miało być inaczej.
No i słynny Viscoplast
Post by Grzexs
Wiesz – to co nazywasz Arkadami Wrocławskimi to są po prostu arkady
<http://skroc.pl/arkady>,
a Arkady Wrocławskie
<http://skroc.pl/arkadywroclawskie>
to bardziej taka galeria handlowa między ulicami Powstańców Śląskich,
Swobodną i Komandorską.
Podpisuję się po tym. Nazwa przystanku Arkady pochodzi od Arkad wzdłuż
ulicy Świdnickiej. Galeria "Arkady Wrocławskie" powstała dopiero kilka
lat temu i zerżnęła nazwę z istniejącego już miejsca.
Post by Grzexs
Wsiadamy w 7-kę jadącą w kierunku Marino. Koleżanka wysiada przy
Uniwersyteckiej, a ja jadę do końca. Pętla wzięła nazwę od położonego
obok centrum handlowego
To było pierwsze centrum handlowe we Wrocławiu po zmianie ustrojowej.
Jeździła tam kupa ludzi na zakupy. Teraz jakoś podupadło.
Pierwsze nie było to na Bielanach? Wiem że to poza granicami miasta, ale
wydaje mi się że było wcześniej.
--
Łukasz W. - semaforek
gg- 6621129 mejl- lukislukis[małpa]o2.pl
Katowice to miasto dla samochodów, nie dla ludzi.
Rezerwacje nic nie warte na co inne niż płackarte!
Stowarzyszenie Rozwoju Kolei Górnego Śląska => www.srkgs.rail.pl
Pan Srocz
2012-09-10 10:10:18 UTC
Permalink
Post by Grzexs
Nie do końca – linię 6 obsługują tramwaje Škoda 16T (jednokierunkowe, z
pantografem na pierwszym członie), a linie „plusowe” – Škoda 19T
(dwukierunkowe, z pantografem na 3 członie).
Twoje informacje są passe. Najpierw idą skody 19T na linie 31 i 32 oraz 33 ale ponieważ jest ich za mało to trzeba uzupełnić 33PLUS Skodami 16T. To co zostanie idzie na 6 i 7. Więc często jest tak, że na 6 i 7 jeżdżą stopiony bo nie starc
Wojciech 'Wheart' Penar
2012-09-04 19:32:41 UTC
Permalink
W dniu 03.09.2012 16:50, Kolejoman pisze:> We
Post by Kolejoman
wrocławskich 105-kach można spotkać automaty biletowe.
OIDP wszystkie liniowe tramwaje oraz autobusy mają zainstalowane
automaty biletowe. Płatność tylko kartami zbliżeniowymi i chipowymi
akceptującymi transakcje bez podawania PINu. Nie-działanie automatu
jest pretekstem do jazdy jeden przystanek gratis ;)
Post by Kolejoman
Powracamy teraz do przystanku Kwiska czyli miejsca, gdzie
linia na Kozanów odgałęzia się od trasy do Pilczyc i Leśnicy. Teraz
chcemy się udać właśnie tam. Z przystanku przy wydzielonym torowisku
tramwajowym korzystają także autobusy wjeżdżając na torowisko. Znajduje
się tu też zajezdnia.
Dawna zajezdnia Legnicka, dziś zakład o swojsko brzmiącej nazwie ProTram ;)
Post by Kolejoman
Wsiadamy w 7-kę jadącą w kierunku Marino. Koleżanka wysiada przy
Uniwersyteckiej, a ja jadę do końca. Pętla wzięła nazwę od położonego
obok centrum handlowego.
Po drodze minąłeś jedno z dwóch miejsc we Wrocławiu, gdzie tory
tramwajowe krzyżują się z bocznicą kolejową na jednym poziomie.

A teraz pozostaje wrócić i zaliczyć Mosty Młyńskie :) Ewentualnie
zaczekać rok-dwa na zamknięcie Mostu Zwierzynieckiego, to za jednym
wyjazdem i odcinek wzdłuż Mickiewicza będzie można zwiedzić :)
Kolejoman
2012-09-04 21:13:34 UTC
Permalink
Post by Wojciech 'Wheart' Penar
A teraz pozostaje wrócić i zaliczyć Mosty Młyńskie :)
Już zaliczone razem z Pułaskiego, podczas powrotu z innego wyjazdu. :)

Pozdr.
Grzesiek
Grzexs
2012-09-05 16:19:12 UTC
Permalink
Post by Wojciech 'Wheart' Penar
Po drodze minąłeś jedno z dwóch miejsc we Wrocławiu, gdzie tory
tramwajowe krzyżują się z bocznicą kolejową na jednym poziomie.
A gdzie jest drugie?
--
Grzexs
Wojciech 'Wheart' Penar
2012-09-06 20:43:22 UTC
Permalink
Post by Grzexs
Post by Wojciech 'Wheart' Penar
Po drodze minąłeś jedno z dwóch miejsc we Wrocławiu, gdzie tory
tramwajowe krzyżują się z bocznicą kolejową na jednym poziomie.
A gdzie jest drugie?
Krakowska obok Parku Wschodniego - bocznica do dawnej Polleny
(Cussons), miała też drugie odgałęzienie do jakiegoś zakładu
(opis na stronie Covalusa), ale leżało zarośnięte od dawna
(do Cussons jeżdżona, choć chyba obecnie sporadycznie).

http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom=17&lat=51.08517&lon=17.0736&layers=B00000FTF&mlat=51.08469&mlon=17.07264&mbody=Krzy%C5%BC%C3%B3wka

Pozdrawiam,
Wojtek
Kontynuuj czytanie narkive:
Loading...